wtorek, 14 czerwca 2022
Hasegawa Shoutai dorobili się własnej www
wtorek, 9 marca 2021
Type 97 Te Ke i Type 41 75mm mountain Gun
Type 97 Te Ke ma jeździć i masakrować wrogie armie, choć nie spodziewam się pogromu. W grze to 95pkt za regulara, 114pkt za weterańską, dostajemy AV 7+, działo +3 i recce, w sumie spoko.
Malowanie, trochę przesadziłem z podkładami. Czarny podkład, DRUGI raz czarny podkład, ale za szybko albo za zimno było i się pofalował, trzecia warstwa zielony armijny z Army Paintera to też swoje dołożyło, na to Violet Brown od Mr.Hobby, cienko z aero. Jak podeschło, zacząłem kombinować z malowaniem kamuflarzu. Znalazłem jedną kolorową reprodukcję Te Ke i tego się trzymałem. Stipplingiem, (dziobaniem) zrobiłem plamy na dwóch brązowych odcieniach. Zielone plamy podobnie ale jednym kolorem. Żółte pasy miały się miękko rozmywać, ale chyba nie jestem mistrzem sfumato i wyszło jak wcześniej na Ha Go / Ke Nu tzn ujdzie w tłoku. Reszta to trochę kurzenia, czego na fotkach nie widać to tego nie ma, więc robota bez sensu. Efekt kurzu zabiła Foka Czystości from Citadel, a mogłem pojechać lakierem do włosów. Na koniec flażka, z ręki, bo zgubiłem kalkomanie a chciałem by było coś kolorowego.
Type 41 75mm mountain Gun z oferty Warpainter.eu WRESZCIE ktoś ją zrobił, Warlord powinien jakieś 7 lat temu, ale coś im nie idzie. W grze to lekka haubica z dodatkową załogą. 50pkt za Regulara, 60pkt za wetrańską, gun shield i do dwóch dodatkowych ziomali po +5pkt każdy, wydłuży jej żywotność, na minus brak spottera.
Malowanie, czarny podkład (tym razem raz) Violet Brown z aero. Przecierki, washe, olejowy Streak Grime AK, lekki drybrush jakimś zielonym, obicia Gun Metal VA, trochę kurzu (tu widać) i błoto z pigmentu rozrobionego w Sand and Gravel Glue. Ludki kradzione, bo działo sprzedawane jest samo. Stosunek jakości do ceny i ogólne zadowolenie 10/10 z plusem. Fotki by okrasić suchawy tekst:
niedziela, 24 stycznia 2021
O-I film po polsku
sobota, 8 czerwca 2019
Firefight! czyli skirmisha (nie)oficjalnego testowanie
Wreszcie się udało przetestować (nie)oficjalnego skirmisza od Warlorda, czyli FireFight jest to dwu stronicowa nakładka na Bolt Action. Gramy garścią ludków, w naszym przypadku było to 11 i 13 oraz 9 i 11 sztuk. Każdy figurek działa sam, ma własną kostkę, biega i strzela i umiera wg normalnych zasad Bolta (plus, minus ale generalnie tak to jest Bolt Action). Gra wymaga terenu gęstego w opór oraz stołu o wymiarach 2' x 2' czyli jakieś 60x60cm, do dziś nie grałem na mniejszych stole (pomijając starcia w dungeoncrawlerach podczas sesji RPG) oraz dzisiejsze intro do Rangers of Shadow Deep...
Ludki wchodzą na stół z first wave`a losujemy kostkę z worka i działamy. W pierwszym starciu, IJA vs Kangury, udało mi się wygrać w rewanżu dostałem łomot, tzn oddział mi się złamał.
[EDIT]Noo dobra, w pierwszym prawie wygrałem bo Kangurzysyn zwany potocznie Terminatorem przeleżał pod oknem na cholera wie ilu pinach, zrzucił sześć czy siedem i podstępnie ukatrrupił DZIELNEGO SŁUGĘ JEJ CESARSKIEJ MOŚCI, po czym oddział uznał że musi już iść na sushi i sake czy inną tam herbatę z ryżem... [koniec EDITA]
Kluczem dobrej gry jest maksymalnie gęsty teren, walczy się o każdy węgieł, okno i drzwi!
Wprowadziliśmy kilka usprawnień.
- Po wejściu do budynku lub na piętro ludek, jeśli chce strzelać na zewnątrz, deklaruje który otwór zajmuje (zasada podobna do tej dla MMG)
- Ludki mogą sobie pomagać przy wspinaniu się do okien lub przez wyższe niż figurka murki. Jeden musi znajdować się w kontakcie z przeszkodą a drugi korzysta z jego pleców jak schodka i wykonując rozkaz Advance przechodzi na drugą stronę lub sięga do okna
Trzeba jeszcze temat ograć ale jest potencjał! Proponowane zasady nadadzą się jako łączniki pomiędzy większymi bitwami w kampanii, a autorzy pewnie coś tam jeszcze z czasem dodadzą, (już są pierwsze FAQ, nowy dobór jednostek (średnio mi pasuje) oraz zasady do rzucania granatami(OK)).
Podsumowując FireFight to wyśmienita zabawa i fajna odskocznia od wielkich starć, szczerze polecam!!
Garść fotek na koniec, domki nie do końca zmalowane, ale do testów wyciągnąłem co miałem...
wtorek, 12 marca 2019
niedziela, 25 listopada 2018
Bonsai w wolnej chwili
sobota, 1 września 2018
Type 1 Ho-Ha czyli 111pkt
Zacznę od narzekania... Type 1 Ho-Ha z oferty Company B, jest pełen wad produkcyjnych. Model jest toporny, detal mizerny, odlew, skłamałbym mówiąc że dziurawy, krzywy w taki sposób że nie ma możliwości by go jakoś naprostować. Traki i pałąki pod plandekę z kruchego metalu, przyszły wygięte w chińskie osiem i z duszą na ramieniu je prostowałem (pałąki to w zasadzie musiałem wymienić na druciane). By dopełnić goryczy dostałem dwa lewe koła, więc bieżnik się nie zgadza. Brak jednego KM`u był opisany, po prostu tego p-lota nie dorzucają, nie bo nie i co im zrobisz... a cena kosmiczna.
Z plusów, kierowca jest! co należy docenić, bo to rzadkość jak cholera! I chyba tyle. Nie, no mamy oczywiście model którym możemy targać do 13 ludasów oraz przeciągać po polu różne strzelawki (lekkie oraz średnie haubice i antytanki i lekkiego anty-samolota). Transporter wg zasad do Bolta Actiona jest uzbrojony po zęby w dwa MMG, po jednym na burcie i trzeci na badylu zamontowany na tyle, tym ostatnim możemy też przeganiać wraże latacze.
Ciężko powiedzieć czemu Warlord uparł się by broń mu wpiąć na stałe (podnosząc koszt do bzdurnych 111pkt za regulara), a nie jako opcje do dobrania. Źródła różne (Tomczyk, Solorz, Zaloga, Taki) podają (najczęściej cytując siebie nawzajem), że był uzbrojony, ale na żadnej z zachowanych fotografii nie ma nawet szpindli pod karabiny. Normalnie siąść i płakać...
By uratować coś z tego kasztana ubrudziłem go ile się dało, przynajmniej to sprawiło mi radochę. Pigmenty Kromlecha tym razem na mokro czyli rozrabiane w Pigment Fixerze AK i nakładane jak popadło z pędzla. Cztery kolory, ceglany na rdzę ale słabo go widać bo się skrył pod warstwami błota, ciemny i jasny brąz i na koniec jasny piaskowy (chyba trochę za jasny dałem). W sumie z efektu jestem nawet zadowolony. Miejscami dorobiłem zacieki washami Citadela i AK, a lekkie przetarcia na krawędziach, tradycyjnie już ołówkiem. W chipping nie chce mi się bawić. I garść fotek na koniec:
czwartek, 14 czerwca 2018
Parę ludków do regału
Przegoniłem ich wreszcie z warsztatu do regału. Dwa MMG, porucznik, drań z Kempeitai, medyk, pieszy kapitan i ostatnia składowa do obserwatorów lotniczych tudzież artyleryjskich. Tych dwóch ostatnich było tak szybkich, że nawet nie dało się ich sfotografować. Nie ma co przedłużać, bo późno, fotki na pamiątkę i dobranoc...
niedziela, 1 kwietnia 2018
Książe De i jego świta czyli mongolska kawaleria
Tytułowy książe De a w zasadzie Demchugdongrub walczył o niezależność Wewnętrznej Mongolii. W 1935 roku wszedł w układy z rządem Japońskim i szybko skumplował się z Cesarzem Pui, który uhonorował De tytułem Pierwszego Księcia Wojny (Martial Virtue Prince of the First Rank) co usankcjonowało typa na stołku, zrobiło z niego szefa rządu a dzięki protektoratowi Japonii pozwoliło przegnać Kuomintang z prowincji. Armia Kwantuńska budowała lokalne koalicje zabezpieczając interesy zaibatsów...
Księciuno De, by czynnie wesprzeć wspólny wysiłek wojenny, oddelegował jednostki mongolskich zwiadowców, których oddziały kawalerii japońskiej przyjęły z otwartymi rękoma. Całość armii pozostających pod jego rozkazami liczyła 20 000 ludu w ośmiu dywizjach kawalerii. Tu widzimy jego osobistą obstawę.
W grze znajdujemy tych ziomków w dodatku "Empire in Flames", strona 30 w nowych Radzieckich Oddziałach, co nie przeszkadza nam przekopiować ich do selektorów dla IJA.
Mongolska Kawaleria używa tradycyjnej broni białej, jak zwał tak zwał, wszelkiej maści tasaków, mieczy i szabel co im daje cechę Tough Fighter. Dodatkowo, zgodnie z ich własną zasadą Urodzony w siodle, mogą używać karabinów bez zsiadania z koni! Oddział traktowany jest jako weterański i może zawierać do 10 wojowników za łączne 170 pkt, mogą też dostać granaty by przeganiać wrogie czołgi, za +2 pkt od głowy.
Jednostka, przez wzgląd na fakty historyczne, na pewno może występować w selektorze IJA Kwantung Army 1937 oraz IJA Kwantung Army 1945. Sugerowany Reinforced Platoon Selektor w ktorym, także mogliby się znaleźć, zwyczajowo, ignorujemy.
Cały wpis byłby po nic gdybyśmy nie mieli odpowiednich ludków, a te są dostępne i to całkiem fajne! Robi je Mark Copplestone, uwielbiam jego oldskoolowy styl, w swojej pulpowej serii Back of Beyond i parę fotek na koniec...
środa, 7 marca 2018
Kawaleria Armii Kwantuńskiej WIP1
Fotka zbiorowa
Pierwszych trzech wojaków, lewa i prawa strona
Druga trójka...
kolejni nadjechali...
...i LMG w asyście wspomagacza, dla odróżnienia w hełmach z siatką
NCO i chorąży oraz, dla porównania, Baron Nishi
poniedziałek, 5 marca 2018
Odbudowa Ha Go
poniedziałek, 26 lutego 2018
Kawaleria Armii Kwantuńskiej
Po ostatniej bitwie z Chińczykami doszedłem do wniosku że potrzeba mi bardziej mobilnych jednostek. Jest kilka opcji, rowery (ale te nie zawsze występują w selektorach), ciężarówki (ale mam jedną i to do tego taką sobie) albo kawaleria! Pudełko od Perrych leżało na regale z rok, jakoś mnie nie ciągnęło do przeróbek ale teraz się zmobilizowałem. Pierwszy testowy ludek.
W pudełku Perrych jest 12 kawalerzystów, z opcją dowódcy i sztandaru, to idealna ilość dla oddziały kwantuńskiego. Na razie wrzucam tylko zajawkę, tutorial krok po kroku zrobię później.



























