Z fabryki na front dojechał Stuart Malutki. Będzie gromił Japońców w Birmie, a jak przymknę oko, także na Filipinach ale pod sztandarem Wschodzącego Słońca.
Model z nowych ramek, skleja się dobrze, jeden mały mankament to krzywa forma stojaka pod KM na wieży. Pojazd do złożenia w trzech różnych wariantach, załączone są kalkomanie dla większości frontów i armii w których był używany, niestety japońskich nie stwierdzono. W zestawie są też piloci, brytyjski, amerykański i sowiecki. Fotka rodzinna z innymi małymi czołgami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stuart M3. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stuart M3. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 marca 2017
piątek, 28 października 2016
Stuart kupiony i parę innych rzeczy...
Stuart w wersji Italieri kupiony, na razie jeszcze będzie zbierał kurz, bo muszę sobie trochę o nim poczytać. Przy okazji 430 numer Militariów traktuje o tej rodzinie czołgów, warte swojej ceny. Na marginesie, wydawnictwo Napoleon V, w ramach swojej redycji Ospreyów zaprezentowało Czołgi Japońskie Stevena J. Zalogi, poukładane z fajnymi fotografiami opracowanie. Szkoda że roi się od literówek i błędów ortograficznych, tłumaczenie bez tragedii ale szału też nie ma.
sobota, 1 października 2016
Sweet Stuart przybywa!
Nius dnia, co tam miesiąca albo i kwartału, długo wyczekiwany najlepszy japoński czołg przybywa. Na razie w formie plutonu ale będzie i na sztuki. Cieszmy się! Link do Warlorda
Subskrybuj:
Posty (Atom)


