Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 sierpnia 2015

Rowery

"Nasi żołnierze na rowerach dopadli nawet długonogich Anglików"

Pułkownik Masanobu Tsuji,
Szef Sztabu Planowania Operacyjnego,
25 Armii Japońskiej, Malaje


   Rower to podstawowy transport IJA we pierwszej fazie wojny. Japoński blitzkrieg odbył się na dwóch kołach a nie z użyciem tanków. Lekki, wygodny i tani w eksploatacji, rower!
Zasady do Bolta uwzględniają rowery, przy koszcie 1pkt za ludka, dostajemy poruszającą się po drodze piechotę wykonującą rozkaz RUN na 24", dobrze użyte może zamieszać. Niestety pierwszy PIN pozbawia piechotę bicykli, przerażeni szukając ukrycia przed wrogą nawałą ogniową, porzucając swoje pojazdy. Przepisy w tym miejscu mówią o podmianie figurek rowerzystów na piesze. Dwa zestawy ludków do jednego oddziału, to dość droga impreza! Postanowiłem coś z tym fantem zrobić i zaprojektowałem znacznik roweru umieszczony na półksiężycowej podstawce, dostawianej do pieszej figurki. Kolega Marcin zasugerował by zrobić, skoro już mam "dziurawe" podstawki pod moździerze, podobną ale dla zestawu rower plus pieszy. W ten sposób, jednym ruchem ręki, można przestawiać ludzika wraz z rowerem.

A oto fotografie pierwszych prototypów.

Poniżej, wersja która trafiła do sklepu. Nieznacznie uproszczona. Wygładziłem trochę krzywych. Wypadły otwory przy łańcuchu i z tyłu koła, wydobycie ich nastręczało dużo problemu i często łańcuch ulegał zerwaniu.

A tu już rower obwieszony gratami a folia pod podstawką zgrabnie przycięta. Podczas wzbogacania modelu, podkład złośliwie i perfidnie postanowił odpaść. Całość i tak będzie jeszcze raz spsikana, tym razem na czarno. Jakoś na dniach rzucę się na niego z pędzlami.

I na koniec jeszcze, fajny artykuł traktujący o historii wojskowych rowerów. Warto rzucić okiem!

niedziela, 2 sierpnia 2015

Shi-Ki WIP 3

Nie mogłem z tym żyć. Przesunąłem działo. Cała operacja trwała ze dwadzieścia minut. A mogłem to zrobić od razu... Pumba, dzięki za motywację. ;)
Czy to już koniec?

środa, 4 lutego 2015

Pacyfik w ogniu 1941-1945 czasowa wystawa w MWP

W warszawskim Muzeum Wojska Polskiego od wczoraj do Dnia Kobiet, eksponowana będzie wystawa pt. "Pacyfik w ogniu 1941-1945". Nooo, mus być!


Byłem na wystawie, w doborowym towarzystwie Szamana i Terentza. Szumnie zapowiadana okazała się być jedną małą salką, a w zasadzie łącznikiem pomiędzy wystawami stałymi, schodami a czasową o Wielkiej Wojnie. Wyeksponowano jeden japoński mundur z niekompletnym szpejem, osiem czy dziewięć amerykańskich różnych służb, bardziej kompletnych. W gablotach miecz oficerski, masowej produkcji, szable kawaleryjską i cywilnego pracownika służb wojskowych czy administracyjnych i tyle z japońszczyzny. Ktoś miał pomysł, ale chyba nie miał za specjalnie co pokazać. Dodano za to masę, niezłych modeli w różnych skalach, są pojazdy, samoloty, okręty. Fajne ale jakbym chciał oglądać modelarstwo to bym się wybrał na Warszawską Fiestę Modelarską a nie drałował do Muzeum WP. W temacie Pacyfiku czuję niedosyt, by nie powiedzieć lekkie rozczarowanie.
Skupiając się na pozytywach, mundur był mocno wypłowiały, spodnie i bluza w tym samym kolorze, owijacze nie miały jaśniejszych pasów, co mnie zaskoczyło, bo nawet na czarno białych zdjęciach wyraźnie się odcinają od podstawowego koloru. Buty i paski były JASNE, sznurowane rzemieniami też jasnymi, buty wyglądały praktycznie jak nowe. Karabin stał tak, że nie sposób było stwierdzić czy jest okuty, (co mnie gnębi od pewnego czasu) z bagnetem broń jest okrutnie długa. Nie dopatrzyłem się nigdzie w jakich rejonach Pacyfiku, właściciel tego munduru się wycierał, jest tabliczka ale napisane jest tak że nawet nie wiadomo czy to oryginał. Gwiazda na czapce nie miała filcowej podkładki, wyglądała jak tkana i doszyta. Ciekawego kolory były za to guziki. Fotki wrzucam choć wyszły tak sobie, przejdę się za jakiś czas jeszcze raz i je poprawię.
Wyjście nie było zmarnowane, bo trafiliśmy przy okazji na wystawę o WWI i to był wyyyypas. MASA sprzętu zwiezionego z połowy Europy. Warto się wybrać by to obejrzeć a skromny Pacyfik można zaliczyć przy okazji.

piątek, 2 stycznia 2015

Takiego strona o IJA

Taki`s Home page: IMPERIAL JAPANESE ARMY PAGE Zakładam że Taki to jakiś native z maniactwem pisania o IJA, a może to nie jeden koleś a jakaś grupa, pojęcia nie mam, grunt że odwala (czy też odwalają) kawał świetnej roboty. Praktycznie każdy głębszy link dotyczący IJA prowadzi do tego serwisu. Sporo dłuższych tekstów jest w japońskim, ale sukcesywnie tłumaczą. Opisy sprzętów, w większości, są lakoniczne ale zawierają najważniejsze parametry i zawsze są okraszone fotografią. Jak dla mnie to skarbnica wiedzy. Poniżej ciężarówka Nissana


Nissan80.jpg

Nissan 80 Truck

Introduced Year : 1938
Weight : 2.88 ton
Dimensions: 5.39 x 2.9 x 2.5(h) m
Speed (max) : ?
Engine : Gasoline Engine 85HP/3,400rpm
Loading Capacity : 2 ton
Manufacturer : Nissan


Nissan 80 Truck was the first mass-produced truck in Japan. Though it was made for the commercial purpose, many were used by the IJA in the front and soldiers were annoyed with its low durability.

wtorek, 30 grudnia 2014

IJA na wiki czyli spis szpeju

Jakiś czas temu wygrzebałem na Wikipedii ciekawe zestawienie, listę japońskiego ekwipunku używanego w latach 1937-1945. Jest co poczytać. Przez chwilę miałem szalony pomysł by przeklikać całość składając do wiki-książki ale siły mnie opuściły... może kiedyś. Banzai!!

środa, 10 grudnia 2014

Książki czyli literatura

BoltAction to nie tylko ludki, kolejnym aspektem tego hobby są książki. Dzięki nim możemy pogłębić swoją wiedzę o jednostkach, operacjach czy zainspirować przy pisaniu scenariusza. Od mniej więcej roku zbieram z większym lub mniejszym zapałem to co zdaje mi się, zahacza o Pacyfik i poczynania Cesarskiej Armii. Większość opracowań dotyczących tego teatru wojny, siłą rzeczy skupia się na operacja morskich. Flota japońska jedną z najpotężniejszych w historii była i jest o czym poczytać. Walki na lądzie traktowane są po macoszemu ale też coś tam da się znaleźć. Oto kilka pozycji, które udało mi się zebrać w ostatnim czasie:
  • Burza nad Pacyfikiem - Zbigniew Flisowski - monumentalne dzieło w dwóch opasłych tomach, łącznie prawie 1500 stron, skupiające się na morskich zmaganiach. Chyba pierwsza pozycja w kraju dotycząca tego tematu, opatrzona dość wnikliwym wstępem traktującym o historii Kraju Kwitnącej Wiśni. Autor pisze z nerwem, nie przynudza, nie zawala zbędnymi danymi. Sporo wspomnień ze strony japońskich dowódców. Wewnątrz trochę zdjęć z epoki, kilka autora z jego wycieczki na Pacyfik. Na końcu schematy okrętów i rzuty samolotów, listy okrętów i spis amerykańskich marynarzy polskiego pochodzenia który zginęli podczas walk. Do trafienia na aukcjach lub w antykwariatach. Namierzyłem dwa wydania, moje to 1986r granatowa okładka z wytłoczonym okrętem, widziałem też wydanie z czymś kolorowym. Nie wiem czym te wydania się różnią.
  • Armia Japońska 1873-1945 - Jacek Solorz - jedni uważają ją za kanon, inny zaś twierdzą, że to zbiór i kompilacja dokonana przez kogoś kto ma liche pojęcie o temacie. Nie potrafię na razie tego ocenić. Pierwsza pozycja poza Ospreyami i polskimi wydaniami z AmerComu, która wpadła mi w ręce. Rys historyczny Cesarskiej Armii od jej początków przez wojnę z Rosją, incydent Chiński, Mandżurię aż do smutnego końca w 1945 roku. Sporo fotografii, tablice ze stanami jednostek, kolorowe ilustracje Wróbla mogą być wzorem do malowania ludków i pojazdów. Niedroga pozycją, którą chyba można ze spokojnym sumieniem polecić na początek
  • Ospreye z AmerComu - cienkie książeczki z obowiązkowo dołączonym płytą zawierającą film lub kilka, skompilowane i skompresowane informacje dotyczące konkretnej bitwy. Wyszło sporo, do kupienia po kilka złotych, w kioskach wyprzedażowych, aukcjach, supermarketach. Z interesującego nas okresu mam: Pearl Harbor, Guadalcanal, Tarawa, Saipan i Tinian, Peleliu, Wyspy Marshalla, Iwo-Jima
  • Guadalcanal 1942-1943 - Michał A. Piegzik - monografia wydana przez Bellone w serii Historyczne Bitwy. Nie wiem o niej nic, kupiłem w ciemno, przed momentem rozpakowałem przesyłkę. Kartkując pobieżnie, znalazłem w dwóch miejscach książki fotografie, raczej średniej jakości, których większość już widziałem wcześniej.
  • Holenderskie Indie Wschodnie 1941-1942 - Michał A. Piegzik - j.w.
  • Seria z Tygrysem - w tej serii pojawiło się kilkanaście pozycji w której występują Japończycy. Literatura raczej pulpowa, ale w lekki sposób przybliża tematykę, mam za sobą "Duchy dżungli" rzecz o Czinditach i kończę "Czaszki wśród bambusów" to ponura historia o jeńcach wojennych budujących w najgorszej dżungli linie kolejową. Ociera się niejako o film "Most na rzece Kwai". Pozycje, w stanie różnym z racji wieku niektóre mają ponad pięćdziesiąt lat, do trafienia po kilka pln na aukcjach.