Spielberg po Kompanii Braci i Pacyfiku, a przed planowanym serialem o pilotach zdążył wyprodukować krótki serial dokumentalny o hollywoodzkich reżyserach. W trzech, godzinnych odcinkach, poznajemy losy i motywacje Johna Forda, Williama Wylera, Johna Hustona, Franka Capry i George`a Stevensa.
Adaptacją książki "Five Came Back: A Story of Hollywood and the Second World War" Marka Harrisa i reżyserią zajął się Laurent Bouzereau.
Do udziału, jako prowadzący i komentujący, zaproszeni zostali Steven Spielberg, Francis Ford Coppola, Guillermo Del Toro, Paul Greengrass, Lawrance Kasdan, narratorem zaś jest Meryl Streep. Netflix odwalił dobrą robotę, bo przy okazji dostajemy do obejrzenia wszystkie te filmy o których jest w serii mowa. O ile "Ślicznotkę z Memphis" czy "Bitwę o Midway" raczej każdy widział to takie rzeczy jak "Know Your Enemy – Japan", "WWII: Report from the Aleutians" czy przerażający "Let There Be Light" nie są szerzej znane. Warto się nad tą produkcją pochylić.
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
Five Came Back
piątek, 17 marca 2017
czwartek, 4 sierpnia 2016
Wpis odrobinę popkulturowy
Ostatnio coś mało o ludkach, niby dłubię, ostatnio nawet zagrałem raz czy dwa, ale w dzisiejszym wpisie nadal figurek nie będzie. Dziś trochę pop kulturowo.
Pierwsza rzecz, to zajawka nowego filmu Mela Gibsona, Hacksaw Ridge. Historia opowiada losy, pierwszego chyba pacyfisty w amerykańskiej armii, niejakiego Desmonda Dossa. Gość z racji przekonań religijnych, był Adwentystą Dnia Siódmego, uporczywie odmawiał zabijania wroga a nawet noszenia broni. Ostatecznie dopasowano go do funkcji sanitariusza i wysłano by wiernie służył Ojczyźnie gdzieś na Pacyfiku. Chyba dobrze się starał bo za swoje zasługi na polu walki był wielokrotnie odznaczany. Co i jak zobaczymy w filmie.
Tytułowy Hacksaw Ridge we wspomnieniach uczestnika walk. A tu namiar na geocaching, gdyby ktoś się chciał wybrać na Okinawę. Film zapowiada się całkiem nieźle.
Skoro już przy filmach jesteśmy, wspomnę o dwóch ostatnio upolowanych w Media Markt. Tora! Tora! Tora! czyli o tym jak podstępni Japońce rozwalcować chcieli amerykańską flotę Pacyfiku i prawie im się udało. Pomimo swego wieku nadal doskonała produkcja.
Drugim jest Wielka Ucieczka, produkcja jeszcze starsza, ale bardziej pasująca do Bolt Action, brawurowa ucieczka z niemieckiego obozu jenieckiego. Warto!
Trzecią atrakcją o której chciałem wspomnieć jest komiks Shadow: Fire of Creation, po naszemu Cień: W ogniu stworzenia. Najstarsi górale mogą pamiętać kinową ekranizację z Alekiem Baldwinem z 1994 roku, na motywach serii komiksowej. W ogniu stworzenia to pierwsza oryginalna opowieść, wydana u nas przez Planetę Komiksów. Poznajemy bohatera i jego przygody w zagarniętej przez Japończyków Mandżurii. Zdeprawowani japońscy oficerowie, tajemnicze świecące kamienie i mroczny mściciel czający się w cieniu. Na zachętę zajawka filmu i obrazek z jednej z okładek zeszytowego, amerykańskiego wydania.


