środa, 5 kwietnia 2017

Drukowane tło

Od pewnego czasu chodził za mną pomysł by wydrukować coś w tło, tzn by mieć coś w tle ludków gdy robię im pozowane focie. Dziś potelepałem się do lokalnej drukarni i za parę pln złotych polskich nowych mam fajną zastawkę do cykania Japońców. Myślę, że jak się dołoży parę elementów terenowych a fotka będzie tylko trzecim planem to uzyskam jeszcze fajniejsze efekty. Pierwsze testy:

wtorek, 4 kwietnia 2017

Curtiss R3C w kolorach

Wczoraj dołożyłem kalkomanie. Trochę się obawiałem, że będą "świecić" ale matowy lakier Vallejo rozrobiony w alkoholu poradził sobie znakomicie. Dołożyłem trochę washy pod gwoździe i miejscami zaznaczyłem ich metaliczność, co jakoś blado to wyszło na fotkach. Może jeszcze rozjaśnię miejscami jakieś detale, obtarcia obramowania kokpitu, może zakurzę szybkę, ale zasadniczo model uważam za skończony. Cel spełniony czyli przećwiczyłem drewno i naklejki.
Rok produkcji tej maszyny to 1925, co znaczy że w przededniu wojny miałyby już kilkanaście lat, brudny i zarośnięty będzie stał przycumowany do nabrzeża. Przyda się w niejednym scenariuszu...

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Five Came Back

Spielberg po Kompanii Braci i Pacyfiku, a przed planowanym serialem o pilotach zdążył wyprodukować krótki serial dokumentalny o hollywoodzkich reżyserach. W trzech, godzinnych odcinkach, poznajemy losy i motywacje Johna Forda, Williama Wylera, Johna Hustona, Franka Capry i George`a Stevensa.
Adaptacją książki "Five Came Back: A Story of Hollywood and the Second World War" Marka Harrisa i reżyserią zajął się Laurent Bouzereau.
Do udziału, jako prowadzący i komentujący, zaproszeni zostali Steven Spielberg, Francis Ford Coppola, Guillermo Del Toro, Paul Greengrass, Lawrance Kasdan, narratorem zaś jest Meryl Streep. Netflix odwalił dobrą robotę, bo przy okazji dostajemy do obejrzenia wszystkie te filmy o których jest w serii mowa. O ile "Ślicznotkę z Memphis" czy "Bitwę o Midway" raczej każdy widział to takie rzeczy jak "Know Your Enemy – Japan", "WWII: Report from the Aleutians" czy przerażający "Let There Be Light" nie są szerzej znane. Warto się nad tą produkcją pochylić.

Pełny spis, mam nadzieję że wszystko wyłapałem, wyszukiwarka na Netflixie do najwygodniejszych nie należy: The Battle of Midway (movie,1942), Thunderbolt (movie,1947), The Negro Soldier (movie,1944), The Memphis Belle: A Story of a Flying Fortress (movie,1944), San Pietro (movie,1945), Nazi Concentration Camps (movie,1945), Let There Be Light (movie,1946), Tunisian Victory (movie,1944), Know Your Enemy – Japan (movie,1945), WWII: Report from the Aleutians (movie,1943) Prelude to War (movie,1942), Why We Fight: The Battle of Russia (movie,1943)

niedziela, 26 marca 2017

Curtis pod pędzlem WIP

Curtis z tego wpisu trafił wreszcie pod pędzel. Koncepcja trochę się zmieniła,tzn nie będzie leżakował w błocie a stał przycumowany na przystani. Na razie testuję drewno.

niedziela, 19 marca 2017

Stuart Malutki WIP

Z fabryki na front dojechał Stuart Malutki. Będzie gromił Japońców w Birmie, a jak przymknę oko, także na Filipinach ale pod sztandarem Wschodzącego Słońca.
Model z nowych ramek, skleja się dobrze, jeden mały mankament to krzywa forma stojaka pod KM na wieży. Pojazd do złożenia w trzech różnych wariantach, załączone są kalkomanie dla większości frontów i armii w których był używany, niestety japońskich nie stwierdzono. W zestawie są też piloci, brytyjski, amerykański i sowiecki. Fotka rodzinna z innymi małymi czołgami.

sobota, 11 marca 2017

Ka-Mi WIP i aero po przeglądzie

Po frustracjach związanych z ostatnim psiukaniem z aero, naszła mnie myśl by wywalić to chińskie badziewie i kupić coś porządnego.
Ponieważ krok taki, byłby ostatecznym dla ich żywota, litościwie postanowiłem dać pistoletom jeszcze jedną szansę. W sumie mam ich siedem różnych, każdy mniej lub bardziej nie działał i tylko swoją obecnością mnie irytował.
Wylosowałem dwa, podstawowy, z dyszlem 0.5 i dość sporym pojemnikiem oraz drugi z tycią komorą na farbę, ale za to z precyzyjną dyszą. Rozkręciłem je do ostatniej śrubki i zrobiłem generalny przegląd, starając się odkryć gdzie i jak zbierają się resztki farby. Całość prac serwisowych zajęła mi ze 20 minut. W tym większym zapaćkana była dysza, Wamod i jakiś profesjonalny szuwaks Ojca odmyły ją idealnie. W drugim, dyszę musiałem przepychać igłą Millera (taki dentystyczny drut stalowy średnicy grubszego włosa ale zwężający się, generalnie służy do leczenia kanałowego, tu się idealnie sprawdził) oraz wcześniej wspomnianymi płynami. Odkryłem też, że zaklejona była igła. Po całości wzdłuż, uwalana jakąś lepką biało niebieską farbą, mam wrażenie że młody ćwiczył psikanie olejami. W każdym razie po wyczyszczeniu, oba aero działają idealnie, igły chodzą precyzyjnie, strumień powietrza i farby jest pod pełną kontrolą.
Skoro działy to złapałem pierwsze coś co było pod ręką, trafiło na Ka-Mi i po paru minutach mam czołg w podkładzie, z rozjaśnieniem i podstawowym cieniowaniem. Do podsuszania, pomiędzy kolejnymi warstwami używałem suszarki. Mam wrażenie, że jej działanie pomogło uzyskać matową powierzchnię. Dalej będę już dłubał z pędzla. I fotka na koniec: