niedziela, 29 października 2017

Ziemny bunkier wg TTT

Mój ulubiony modelarski kanalarz Youtubowy czyli The Terrain Tutor jakiś czas temu wrzucił filmik o ziemnym bunkrze. Szykuję umocnienia na Pacyfik i Mandżurię, więc było jak znalazł. Pierwszy raz w życiu zrobiłem coś totalnie "na małpę" wszystko (no dobra nie wszystko ale było tak blisko jak tylko mogłem) krok po kroku, tak jak autor kazał i z grubsza coś tam nawet wyszło.
Podkład zrobiłem z 2mm PCV bo nie miałem grubszego. Trochę się bałem, że go wikol ściągnie ale belkowanie z łodyżek usztywniło całość. Patent z dwustronną taśmą klejącą sprawdził się wyśmienicie. Używałem wąskiej taśmy na gąbkowym podkładzie a nie szerokiej tak jak pokazywał Mel, choć szeroką też miałem. Wąska jest wygodniejsza do użycia, prościej się tnie a trzyma równie mocno. Nie dołożyłem chrobotka, bo renifery mi go zeżarły, nie podejrzewam nikogo innego, no chyba że to koty...
Nie mam dachu, na razie, ale dorobię dwa, jeden pacyficzny a drugi na Mandżurię (taki przynajmniej mam plan). Nie użyłem piasku jako posypki, bo go nie znoszę, zamiast niego posypki herbaciano-kawowej. Nie miałem floka w dużych ilościach, musiałem go zastąpić trawką elektrostatyczną mieszaną z flokiem, gąbką i drobniutkim korkiem. Tufty od Serby "Wczesna wiosna" i "Wczesne lato" bardzo dobrze tu się wpasowały. Belki jeszcze będę wyciągał ale to po tym jak przyjdzie dach. Fotki na koniec

sobota, 28 października 2017

Tajemnica Easy Army czyli Arsenal Items

Easy Army, jedno z najpopularniejszych narzędzi do sporządzania lista armii do Bolt Action i chyba każdy z niego korzysta.
Parę razy potrzebowałem szybko sprawdzić, w których selektorach mogę wystawić konkretny model czołgu czy jednostkę, co kończyło się frustrującym przekopywaniem przez podręczniki. Przydałby się jakiś spis w którym szybko dałoby się to ogarnąć, w desperacji nawet zacząłem go tworzyć w arkuszu kalkulacyjnym. Parę dni temu klikając na stronie Easy Army taki spis znalazłem i niniejszym dzielę się odkryciem. Link na dole czyli Lists containing a given Arsenal Item

poniedziałek, 23 października 2017

Ho-Ro zaglądamy do pudełka

Ho-Ro to ciężka samobieżna haubica. Jak większość japońskich wynalazków pojawiła się zbyt późno i tak nielicznie, że praktycznie nic nie znaczyła. Podręcznik armijny do Bolta mówi o 25 sztukach, Taki zaś wykazuje jedynie dwanaście.
Warlord w zastępstwie, starego i mocno już wysłużonego, żywicowego modelu wprowadził na rynek hybrydę. Wygląda na to że niebawem na podobnej zasadzie dostaniemy Ho-Ni. W pudełku dostajemy dwie pełne plastikowe ramki, z których możemy zbudować Chi-Ha także w wersji Shinhoto lub wymieniając górną okrywę, dołączoną żywicową, otrzymujemy Ho-Ro. Działo i obsługa jest metalowa.
Pudełko zawiera kolorową instrukcję sklejania, kalkomanie, kartę pojazdu i znaczniki, dymu i ognia.

poniedziałek, 16 października 2017

Ha-Go, Ho-Ro i żywe krowy

Dziś tylko zajawka, dzikim fartem udało mi się upolować pudełkową wersję Ha-Go, plus Ho-Ro i żywe krowy. Więcej niebawem.

środa, 11 października 2017

Japanese War Art

Japanese War Art to niesamowita galeria obrazków z epoki. Większość to propagandowy kicz, ale mimo wszystko warto rzucić okiem. Całość da się pobrać jednym kilikiem!

sobota, 7 października 2017

Pilot czyli darmowy ludek z Painting War

Dziś japoński pilot, jest to bonusowa figurka dołączana do trzeciego numeru Painting War. Wydanie to poświęcone było armiom amerykańskiej i japońskiej. Poradnik sam w sobie jest godny uwagi i poświęcenia mu osobnego wpisu.
Figurka wzorowana na ikonicznym zdjęciu japońskiego pilota zawiązującego hachimaki
Ludek malowany jakoś przy okazji innych, dziś doczekał się podstawki i wykończenia detali. Kombinezon mógłby być bardziej rudawy ale już nie będę tego poprawiał. Wypłe elementy otaczające jego tułów to pompowana kamizelka ratunkowa a nie, jakby niektórzy chcieli, laski trotylu więc nie będzie robił za samobójcę!


czwartek, 5 października 2017

Chi-ha vs Chi-ha czyli unboxing

Odkurzałem regał i znalazłem pudełka pełne czołgów, przysięgam, zapomniałem że je mam! Oto w narożnikach stają do starcia Stara, ale ciągle dostępna żywiczna i Nowa plastikowa Chi-ha!

Focia pierwsza, oba pudełka:


Cena:
Plastik 20gbp, po naszemu coś około 100pln. Żywica 24gbp, co w teorii daje 120pln, w praktyce do trafienia w sklepach nawet za 80pln.

Pstryk i druga czyli bebechy starszego zestawu...

W pudełku z żywiczną dostajemy gustowną karteczkę o niczym, wannę, dwa traki (dobrze jest sprawdzić przed zakupem czy na pewno są lewy i prawy!), garść metalu: klapy, osłony silnika, działo, karabiny, antenę (krucha jak diabli!) i jeśli szczęście dopisze dowódcę, w tym egzemplarzu go nie znalazłem, choć na pudełku słowem pisanem zapewniają, że jeden losowy być powinien. Na trzy Chi-ha i jedno Shinhoto trafiłem go raz! Już ślę maila z reklamacją. Jest i wieża, bez dziur i z odpiłowanym klockiem wlewowym, wprawdzie jakiś dynks się łoberwał, ale za to, chyba w bonusie, dostałem zaczepy! I to tyle...

cyk trzecia ...zawartość nowego:

Kolorowa instrukcja, całkiem czytelna z fluffem i przykładami malowania, kurde, jak w rasowych modelarskich produkcjach albo i lepiej! Dwie ramki towaru, można z nich zmontować jeden z dwóch wariantów, Chi-ha albo Shinhoto (znaczy się te nową fikuśną wieże z mocnym działem), do tego dwie karty ze skrótem zasad i wartościami punktowymi. Kalkomanie do różnych malowań i wariantów, wyciąłem z niej naklejkę użytą na Ka-Mi. Kudłate znaczniki dymu, ognia i czegoś tam, fajny dodatek, oby używany tylko na przeciwniku!

Kolejne ujęcie i mamy detale:

Odpowiedź na pytanie czy jest sens kupować wersję żywiczną pozostawię Wam, do następnego...