niedziela, 10 grudnia 2017

SNLF koniec jest bliski

Gdy pierwsze dinozaury spełzały ze swoich drzew, woda w kałużach miała 220stopni a najstarsi górale byli za młodzi by załapać się na przedszkole, wziąłem się za projekt drugiej armii japońskiej. W założeniu miało to być SNLF, z własnym dedykowanym wsparciem karabinów maszynowych, moździerzy i czołgów itp.
Ludki to miks jungle fighterów, boxa SNLF i plastikowych modeli, wszystko rzecz jasna z Warlorda. W sumie prawie czterdzieści ludków. Wolę nie liczyć ile nad nimi siedziałem, a raczej ile stali i zbierali kurz, nim przysiadłem do ich wykańczania. Koniec jest bliski, zostało krawędziowanie podstawek i oznaczenia, MMG w podkładzie stoją przepychają się w kolejce z grenadierami, Ha-Go w garażu, już poskładane, czeka na lakiernika. Zaprawdę, powiadam wam, koniec jest bliski!
Jako zajawka tego co was spotkać może w dżungli przyczajony strzelec, który w świetle zasad z Nowej Gwinei może być samotnym snajperem.

niedziela, 29 października 2017

Ziemny bunkier wg TTT

Mój ulubiony modelarski kanalarz Youtubowy czyli The Terrain Tutor jakiś czas temu wrzucił filmik o ziemnym bunkrze. Szykuję umocnienia na Pacyfik i Mandżurię, więc było jak znalazł. Pierwszy raz w życiu zrobiłem coś totalnie "na małpę" wszystko (no dobra nie wszystko ale było tak blisko jak tylko mogłem) krok po kroku, tak jak autor kazał i z grubsza coś tam nawet wyszło.
Podkład zrobiłem z 2mm PCV bo nie miałem grubszego. Trochę się bałem, że go wikol ściągnie ale belkowanie z łodyżek usztywniło całość. Patent z dwustronną taśmą klejącą sprawdził się wyśmienicie. Używałem wąskiej taśmy na gąbkowym podkładzie a nie szerokiej tak jak pokazywał Mel, choć szeroką też miałem. Wąska jest wygodniejsza do użycia, prościej się tnie a trzyma równie mocno. Nie dołożyłem chrobotka, bo renifery mi go zeżarły, nie podejrzewam nikogo innego, no chyba że to koty...
Nie mam dachu, na razie, ale dorobię dwa, jeden pacyficzny a drugi na Mandżurię (taki przynajmniej mam plan). Nie użyłem piasku jako posypki, bo go nie znoszę, zamiast niego posypki herbaciano-kawowej. Nie miałem floka w dużych ilościach, musiałem go zastąpić trawką elektrostatyczną mieszaną z flokiem, gąbką i drobniutkim korkiem. Tufty od Serby "Wczesna wiosna" i "Wczesne lato" bardzo dobrze tu się wpasowały. Belki jeszcze będę wyciągał ale to po tym jak przyjdzie dach. Fotki na koniec

sobota, 28 października 2017

Tajemnica Easy Army czyli Arsenal Items

Easy Army, jedno z najpopularniejszych narzędzi do sporządzania lista armii do Bolt Action i chyba każdy z niego korzysta.
Parę razy potrzebowałem szybko sprawdzić, w których selektorach mogę wystawić konkretny model czołgu czy jednostkę, co kończyło się frustrującym przekopywaniem przez podręczniki. Przydałby się jakiś spis w którym szybko dałoby się to ogarnąć, w desperacji nawet zacząłem go tworzyć w arkuszu kalkulacyjnym. Parę dni temu klikając na stronie Easy Army taki spis znalazłem i niniejszym dzielę się odkryciem. Link na dole czyli Lists containing a given Arsenal Item

poniedziałek, 23 października 2017

Ho-Ro zaglądamy do pudełka

Ho-Ro to ciężka samobieżna haubica. Jak większość japońskich wynalazków pojawiła się zbyt późno i tak nielicznie, że praktycznie nic nie znaczyła. Podręcznik armijny do Bolta mówi o 25 sztukach, Taki zaś wykazuje jedynie dwanaście.
Warlord w zastępstwie, starego i mocno już wysłużonego, żywicowego modelu wprowadził na rynek hybrydę. Wygląda na to że niebawem na podobnej zasadzie dostaniemy Ho-Ni. W pudełku dostajemy dwie pełne plastikowe ramki, z których możemy zbudować Chi-Ha także w wersji Shinhoto lub wymieniając górną okrywę, dołączoną żywicową, otrzymujemy Ho-Ro. Działo i obsługa jest metalowa.
Pudełko zawiera kolorową instrukcję sklejania, kalkomanie, kartę pojazdu i znaczniki, dymu i ognia.

poniedziałek, 16 października 2017

Ha-Go, Ho-Ro i żywe krowy

Dziś tylko zajawka, dzikim fartem udało mi się upolować pudełkową wersję Ha-Go, plus Ho-Ro i żywe krowy. Więcej niebawem.

środa, 11 października 2017

Japanese War Art

Japanese War Art to niesamowita galeria obrazków z epoki. Większość to propagandowy kicz, ale mimo wszystko warto rzucić okiem. Całość da się pobrać jednym kilikiem!

sobota, 7 października 2017

Pilot czyli darmowy ludek z Painting War

Dziś japoński pilot, jest to bonusowa figurka dołączana do trzeciego numeru Painting War. Wydanie to poświęcone było armiom amerykańskiej i japońskiej. Poradnik sam w sobie jest godny uwagi i poświęcenia mu osobnego wpisu.
Figurka wzorowana na ikonicznym zdjęciu japońskiego pilota zawiązującego hachimaki
Ludek malowany jakoś przy okazji innych, dziś doczekał się podstawki i wykończenia detali. Kombinezon mógłby być bardziej rudawy ale już nie będę tego poprawiał. Wypłe elementy otaczające jego tułów to pompowana kamizelka ratunkowa a nie, jakby niektórzy chcieli, laski trotylu więc nie będzie robił za samobójcę!