piątek, 24 lutego 2017
Ss-ki WIP
niedziela, 29 stycznia 2017
Nowe tanki, Ss-Ki, Ka-Mi, Shinhoto
Od pewnego czasu walczę ze sobą by siąść i coś podłubać przy ludkach. Bardziej niż czasu brakuje mi chęci. Masa prawie skończonych SNLF czeka na zlitowanie, nowe czołgi zbierają kurz. Bitwa już w sobotę trzeba przysiąść do malowania.
Wybór padł na Shinhoto więc pierwsze pojechało na warsztat.
Malowanie w trzy i pół koloru. Barwy inne niż te ktorych używałem do tej pory. W teorii ma to być Birma w praktyce cholera wie, grunt że jest zielony, brązowy i piaskowo żółty w szerokich plamistych pasach, bez cienkich linii jak przy Chi-ha i Shi-ki. Podkład z aero, plan miałem by całość załatwić z pistoletu ale po pierwszych 10 minutach się zatkał, dostałem czkawki ze złości i odstawiłem go daleko od siebie by nie zwariować. Czas kupić dobre aero, grrr, wrrr, brrr...
Kolory, kładłem z pędzla w tym czasie Frodo zdoła umknąć przed Boromirem, drużyna na dobre się rozpadła, a trzech śmiałków przebiegło pod Fangorn a potem do Edoras (ostatnio maluję przy audiobookach, tym razem to Władcy Pierścieni). Trochę kombinowałem z efektami olejowymi, na fotkach praktycznie tego nie widać, może trochę na wieży. Gąsienice upaćkałem nowym wynalazkiem tzn trawą od AK. Specyfik w rodzaju technikali od GW, drobiny zielonych farfocli zalane jakimś lepiszczem. W teorii ma to być wgnieciona w traki trawa. Wrzuciłem trochę dla testu na parę podstawek ludków, zobaczymy co z tego będzie. Na gąsienicach jak widać, wcale tego nie widać.
Do końca prac nad Shinhoto jeszcze trochę, zostały duperele, tablica rejestracyjna, lampki, oznaczenia, więcej kurzu i zacieków, ale to już po weekendzie. Następne czołgi czekają na swoją kolej. Dobrze by było zmalować je oba bo są niezbędne jako wsparcie dla SNLF, ale to pieśń przyszłości...
piątek, 13 stycznia 2017
Encyklopedia czołgów
poniedziałek, 19 grudnia 2016
Plot Type 98 20mm Gun WIP
Odebrałem ostatnie zamówienie, było w nim działko przeciwlotnicze 20mm typ 98. Fajna zabawka, która może nieźle pokrzywdzić wroga. Model nówka, dopiero co wszedł do oferty. Dziś, korzystając z paru chwil wolnego, postanowiłem je skleić. No i się zaczęło...
Model był kompletny, trzech klientów obsługi, jakieś dynksy i patyczki, trochę sporo dupereli jak na tak, wydawać by się mogło, prostą rzecz. Każde sklejanie metali Warlorda to bolesne przeżycie ten, podobnie jak i wcześniejsze z którymi miałem styczność składa się dość opornie. Zaraz po wyjęciu z blistera złamałem główną oś. Pękła w zasadzie od pierwszego spojrzenia. Przyglądałem się przez dobrą lupę metalowi, spore kryształy sugerują przegrzanie, co ciekawe tylko ta część była krucha, reszta elementów daje się normalnie wyginać i wyprostować, lufa tradycyjnie była skręcona w precel.
Działko powinno być podniesione ponad poziom ziemi a opierać się tylko na trójnogu stworzonym z ram podwozia, tak by baza działa wraz z zawieszonymi na osi kołami unosiła się nad grunt, yhy, jassne...
Na stronie Warlorda, wszystko wygląda ładnie, przypuszczam że malarz dostał żywicowy odlew i był wstanie dobrze to ogarnąć. Metalowa wersja jest zbyt ciężka, by na trzech małych punktach przyczepu ram utrzymać się i nie opadać. Podkładałem pod działo kawałki greenstufu, ale nie bardzo to pomogło. Na razie skleiłem "na płasko". Wiem już jak powinno wyglądać, gdy ochłonę będę walczył dalej, może uda mi się to jakoś sprytnie popinować i podnieść. Rozpłaszczony model jest bardzo rozłożysty, musiałem wsadzić go na 80mm podstawkę, podniesienie powinno pozwolić na użycie na 60mm. Zobaczymy...
Aha, nie panikujcie jeśli nie znajdziecie w zestawie siodełka dla strzelca, jest przymocowane na stałe do jego tyłka.
Na koniec obleśna fotka z pierwszego WIPa...




















