środa, 5 sierpnia 2015

Photo Interpreter`s Guide to Japan military installations

Niejako kontynuacja poprzedniego wpisu. Photo Interpreter`s Guide to Japan military installations to fragment All World Wars. Trzy częściowy moloch z milionem fotografii, rycin i opisów japońskich instalacji. Część Pierwsza, Druga i Trzecia

Lone Sentry kolejne źródło wiedzy

Stron poświęconych zmaganiom Armii Cesarskiej z Jankesami jest sporo, jednak Lone Sentry poza teatrem pacyficznym traktuje temat trochę szerzej. Jest w czym kopać. Dla wygody dodałem link do spisu.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Nowa zielenina

Przygotowania do wojny na Pacyfiku idą pełną parą. Czołgi się budują, ludki lepią, wypadałoby urozmaicić bazę terenową. Szukałem fajnych roślin po sklepach ale bez efektów, to co trafiałem, głównie akwarystyczne rośliny, było może i fajne ale dość drogie. Ale od czego mamy Allegro! Trochę dłubania w odpowiednich kategoriach i sztuczne zielska w doskonałych cenach i świetnej jakości, mamy na wyciągnięcie ręki. Jak to się mówi: "Polecam tego Allegrowicza!". Oferta sklepu zmienia się co jakiś czas, dochodzą nowe produkty, część tych fajniejszy szybko się kończy, myślę że nie raz jeszcze wpadnę tu z koszykiem. I trochę, realnych fotek, zanim rzucicie się na zakupy:


Bukszpan cena 1pln


Asparagus cena 1pln


Alien testuje bambusy


W pierwszej chwili myślałem że tego nie dostałem. Zmyliła mnie fotka w sklepie, spodziewałem się wiechcia, pęku nie wiadomo czego a to jeden badylek. Na drodze eliminacji doszedłem, że jednak jest i oto przed państwem Trawa/gałązka. Najgorszy zakup, ale za 1,10pln da się przeżyć.


Zatrwian czy jakoś tak, trochę nietrafiony zakup. Tych kwiatków jest na końcu gałązki sporo, wylazło im się z kadry, ale są takie sobie. Ciekawiej wygląda sama gałązka i liście, nadadzą się na jakieś kaktusy. Cena 3.90pln


Napisali że to paproć, dla mnie to liście palmowe, trochę się je przytnie bo są za duże. Cena 1,30pln


Bambus gałązka za 2,50pln


Wierzba czy coś, dla mnie to świetne pnącza za 1pln


Trawa, cholernie długa i jeszcze nie mam na nią precyzyjnego pomysłu. Materiał z którego jest wykonany to jakiś taki cienki plastik, myślę że da się to pociąć na węższe paski. Sporo tego jak na jedną gałązkę i swoją cenę 2,50pln.


Kora palmowa prasowana, idealne na pokrycia dachów czy ścian pacyficznych domków, dwa zeta.


Tzw gałązka ozdobna, jakieś kwiatki i trawka, dużo ciekawych listków. Fajne! 1pln


Mega mech, cedr czy coś, REWELACJA tego jest od cholery, drobne gałązki i listeczki mogą się sprawdzić nawet na podstawkach. Tanie nie jest, bo to AŻ, 5 pln ale zdecydowanie warto!

niedziela, 2 sierpnia 2015

Shi-Ki WIP 3

Nie mogłem z tym żyć. Przesunąłem działo. Cała operacja trwała ze dwadzieścia minut. A mogłem to zrobić od razu... Pumba, dzięki za motywację. ;)
Czy to już koniec?

Shi-Ki WIP 2

Po konsultacjach z kolegą Pumbą i przekopaniu połowy internetów w poszukiwaniu fotki z drewnianym zamiennikiem działa w wieży, doszedłem do wniosku, że płytę należy usunąć. Do tego na koniec znalazłem szczegółowy rysunek techniczny który wykazał pewne różnice, np to że moje działo nie jest przesunięte, bije się z myślami... ale chyba już to zostawię tak jak jest.

Ta jedna fotka sieje ziarno zwątpienie. Reflektor jest jeden na środku, mamy działo w wieży i nie wygląda na drewniane, oraz jakąś rurę z wystającą z miejsca gdzie znajduje się gniazdo karabinu, lecz nie wydaje się być przesunięte. Może to jakiś model przejściowy?



 Wracając do pracy. Dremel z walcowym frezem załatwił sprawę nadspodziewanie szybko. Z brzydką dziurą, która została po mocowaniu lufy poradził sobie Anderea Sculpt. Wieże wygładziłem wodą i drobnym papierem ściernym, chyba nie będzie śladu, przy okazji załatałem jakąś małą po bąblu. Przetarłem też antenę by wyrównać złamanie i usunąć jakieś drobne linie podziału formy.



Problemem okazały się reflektory, w pudle z gratami nie znalazłem nic co by pasowało, musiałem więc je zrobić. Wykombinowałem by przyciąć wykałaczkę a jako podpórki użyć jakiegoś drobnego plastykowego elementu. Wybrałem środkową część wykałaczki, kropnąłem ciutkę supergluta co ją utwardziło i starając się zachować odrobinę cieńszego elementu, odciąłem z obu stron. To było dość łatwe, wyzwaniem okazało się doklejenie patyczka. Drugi zrobiłem tak samo, tyle że dwa razy szybciej. Drobne odwierty w kadłubie pozwoliły na wygodne i precyzyjne osadzenie reflektorów.

Fotka skończonego (?) modelu. Dręczy mnie to niepoprawnie osadzone działo. Przesunięcie go wiąże się z oderwaniem greenstufowej obudowy, czyszczeniem obłej osłony karabinu maszynowego na którym to wszystko się trzyma, dorabianiem wizjera dla strzelca. Chyba sobie jednak daruję... bo nity też odpuściłem.

I na koniec wzór do malowania:

sobota, 1 sierpnia 2015

Shi-Ki WIP

  Dwie godziny później...
Shi-Ki zgrubnie zrobiona, a może zrobiony, w sumie to nie wiem nawet jak to odmieniać nie mówiąc o rodzaju. Hmm, jakiej płci są czołgi? Działo chyba trochę za długie, rano je przytnę, wszystko jest za długie, ech... zrobię jeszcze nity to miejsce się przyda.
  Armata jest z jakiegoś plastikowego działa, którego złom znalazłem w pudle ze bitsami, obsada jest z fragmentów HDFu. Ciekawy materiał modelarski, chłonie cyjanopan jak gąbka co szybko i ładnie go utwardza, po paru minutach można już obrabiać pilnikiem. Greenstuff tradycyjny posłużył do zamocowania działa a Liquid do załatania szpar. Pojazd dowodzenia musi mieć dowódcę. Wybrałem tego bo miał szerokie plecy, a że otwarty wyłaz musiałem do czegoś zamocować, przyklejony jedynie do krawędzi zaraz by odpadł, oparty o figurkę trzyma się pewniej. Ludzik się zgarbił i wygląda na mocno strapionego, położę przed nim rozłożoną mapę sztabową, będzie trochę ciekawiej.
 Zaliczyłem drugie podejście do anteny poręczowej, pierwszą połamałem w trzy sekundy po wyjęciu z pudełka. Przy tej byłem dużo ostrożniejszy ale też się połamała. Mocowanie było dramatycznie irytujące. W tylnej części wieży miejsce znalazł oryginalny karabin maszynowy, w przedniej drewniana atrapa działa. W książkach piszą że były z drewna, to zrobiłem ją z wykałaczki.
Odlew czołgu był całkiem niezłej jakości, znalazłem jedynie jedną małą dziurkę. Lewa gąsienica pasowała idealnie, prawą należało dokarmić zieleniną. Doposażyłem tył w klapy zabezpieczające silnik, tak opancerzony nie obawiam się już żadnych samolotów! Zostało dorobienie reflektorów a może je sobie daruję, jeszcze nie wiem, na pewno zrobię nity i pewnie spawy wokół gniazda działa. Malowanie przewiduję podobne do pierwszej Chi-ha, ale to jakoś kiedyś...

 Fotki z Panzermodelling bardzo się przydały, koleś odwalił świetną robotę, zbliżenia i detale, rewelacja!

Shi-Ki czołg dowodzenia

  Jak wiemy Chi-Ha, pomimo swego niezwykłego piękna, nie jest wstanie walczyć równorzędnie z wrażym zagonem pancernym. Wprawdzie kilka razy udało mi się trafić coś z mikro-haubicy, zdecydowanie jednak bardziej sprawdzają się karabinów którymi gromię piechotę.
  W drodze szemranych operacji dostała mi się druga Chi-ha, sprzedać szkoda a drugiej nie wystawię, postanowiłem coś z nią zrobić. Podwozie tego czołgu było niezwykle uniwersalne, na jego bazie powstał szereg wariantów i odmian używanych do końca wojny, nawet znalazłem stosowny spis na wiki. Zacząłem kombinować co można by fajnie i szybko zrobić, pierwszym założeniem było by wybrany podtyp był dostępny w liście armii do Bolta. Brałem pod uwagę ShinHoTo, Ho-Ni (grube działo kusiło) i Shi-Ka z racji łatwości wykonania. Padło na ten ostatni wariant. Czołg dowodzenia przyda się gdy kiedyś tam dorobię się transportu dla piechoty i najdzie mnie ochota na Tank Wara. Sprawdziłem, że Shi-Ki jest w podręczniku, pierwszy punkt mamy odhaczony! Wykonanie nie powinno być większym problemem, usuwamy haubicę z wieży a w gniazdo osadzonego w kadłubie karabinu montujemy średnie działo przeciwpancerne. Będzie ogień!
  Na Panzermodelling wygrzebałem dopieszczony model w skali 1:35. Widać detale, więcej nie potrzeba by zrobić w prawilnej boltowej skali.